Kościół w Burkina Faso – wywiad z ks. Markiem Głąbem
Data publikacji: poniedziałek, 08-06-2026
O misjach, Kościele i codzienności w Afryce z ks. Markiem Głąbem, misjonarzem w Burkina Faso rozmawia ks. Julian Głowacki.
Ks. Marek Głąb jest prezbiterem diecezji włocławskiej i obecnie buduje kościół w parafii św. Viatora w Banfora w Burkina Faso. Kontynuuje prace, które zostały przerwane kilkanaście lat temu. Stan świątyni widoczny jest na zdjęciach. W najbliższym czasie będzie przebywał w Polsce. Za zgodą biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego w diecezji zostanie ogłoszona i przeprowadzona zbiórka na budowę świątyni, a wszyscy duszpasterze i diecezjanie będą mieli możliwość dołączyć swoją cegiełkę. Będzie to doskonała okazja do realizacji hasła roku duszpasterskiego wzywającego by stać się uczniem-misjonarzem.
Jak długo pracuje Ksiądz na misjach i gdzie obecnie Ksiądz posługuje?
Na misjach pracuję od 1991 roku, a więc jest to już ponad trzydzieści lat posługi misyjnej. Przez ten czas dane mi było pracować w różnych miejscach i spotkać bardzo wielu ludzi, których życie, kultura i wiara bardzo mnie ubogaciły.
Posługiwałem między innymi na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w Burkina Faso oraz w Szwajcarii. Szwajcaria może z pozoru wydawać się krajem zupełnie innym niż typowe miejsca misyjne, ale dziś również Europa bardzo potrzebuje ewangelizacji i ponownego odkrywania Boga. Obecnie pracuję w Burkina Faso, w diecezji Banfora, gdzie kontynuuję swoją posługę wśród miejscowej ludności.
Ile miał Ksiądz lat, gdy wyjechał Ksiądz na misje?
Kiedy wyjeżdżałem na misje, miałem 32 lata, czyli – można powiedzieć – prawie „lata Jezusowe”. Był to bardzo ważny moment w moim życiu, ponieważ wiązał się z podjęciem decyzji, która zmieniła całe moje dalsze kapłaństwo.
Skąd wziął się pomysł wyjazdu na misje?
Myślę, że nie był to po prostu mój pomysł. Bardziej widzę w tym wolę Bożą, z którą przez długi czas nie mogłem się pogodzić. Przez siedem lat pracowałem jako wikariusz w parafiach w Polsce i przez ten czas to pragnienie misji powracało. Nie była to dla mnie łatwa decyzja. Nie ukrywam, że wiązała się z wieloma wewnętrznymi zmaganiami.
Po siedmiu latach poddałem się jednak woli Bożej. Zrozumiałem, że powołanie misyjne nie jest tylko chwilowym pragnieniem, ale czymś głębszym, co dojrzewało we mnie już wcześniej. Początki tego powołania sięgają Seminarium Duchownego we Włocławku. To tam zaczęła się we mnie rodzić myśl o misjach, choć potrzeba było czasu, modlitwy i zaufania, aby tę drogę ostatecznie przyjąć.
Jak wygląda codzienność w Burkina Faso?
Codzienne życie w Burkina Faso jest bardzo proste, ale jednocześnie wymagające. Ludzie żyją skromnie i każdego dnia podejmują różne prace, aby utrzymać siebie i swoje rodziny. Wielu zajmuje się drobnym handlem, prowadzi małe sklepiki albo inne niewielkie działalności, które pozwalają zarobić na podstawowe potrzeby.
Duża część mieszkańców pracuje również w rolnictwie. Są też osoby zatrudnione w urzędach państwowych. Codzienność wygląda więc inaczej niż w Europie – jest mniej wygód, mniej zabezpieczeń, ale więcej prostoty i bezpośrednich relacji między ludźmi. Życie często skupia się wokół rodziny, pracy, wspólnoty i wiary.
Jakie są największe trudności, z którymi musi się Ksiądz codziennie mierzyć?
Trudności oczywiście są. Gdyby ich nie było, można byłoby powiedzieć, że życie jest spokojne i łatwe. Na misjach jednak człowiek spotyka się z wieloma wyzwaniami – zarówno materialnymi, jak i duchowymi czy organizacyjnymi.
Moim największym zmartwieniem jest obecnie kontynuacja budowy Domu Bożego, czyli kościoła. Jest to bardzo ważne dzieło dla miejscowej wspólnoty, ponieważ kościół nie jest tylko budynkiem. To miejsce modlitwy, spotkania, jedności i duchowego umocnienia. Aby jednak można było kontynuować tę budowę, potrzebna jest pomoc finansowa. Dlatego zwracamy się do każdego człowieka dobrej woli, który chciałby wesprzeć to dzieło. Każda pomoc ma znaczenie, ponieważ przybliża nas do stworzenia miejsca, które będzie służyć ludziom przez wiele lat.
Jak wygląda sytuacja Kościoła w Burkina Faso?
Kościół w Burkina Faso jest stosunkowo młody. Niedawno obchodził 125-lecie ewangelizacji, więc w porównaniu z Kościołem w Europie jego historia jest znacznie krótsza. Mimo tego jest to Kościół żywy, dynamiczny i pełen wiary.
Jego sytuacja nie jest jednak łatwa. Kościół w Burkina Faso żyje pod presją zagrożenia bezpieczeństwa. Oznacza to, że codzienność wierzących i duszpasterzy naznaczona jest niepewnością oraz różnymi trudnościami. Mimo tego widać w ludziach ogromną siłę, odporność i przywiązanie do wiary. To Kościół, który dojrzewa w wymagających warunkach, ale właśnie dlatego jego świadectwo jest bardzo mocne.
Czy miejscowa ludność jest religijna?
Tak, miejscowa ludność jest bardzo religijna. Wiarę widać tutaj nie tylko podczas wielkich uroczystości, ale również w codziennym życiu ludzi. Religia jest dla wielu osób ważną częścią tożsamości, rodziny i wspólnoty.
Szczególnie wyraźnie widać to podczas uroczystości kościelnych, w których uczestniczy wielu wiernych. Ludzie angażują się, modlą, śpiewają i przeżywają swoją wiarę bardzo żywo. Dla misjonarza jest to piękne doświadczenie, ponieważ można zobaczyć, jak wiara łączy ludzi i daje im siłę w codziennym życiu.
Jakie formy kultu są charakterystyczne dla miejscowych wspólnot?
W Burkina Faso żyją obok siebie przedstawiciele różnych religii i tradycji. Są muzułmanie, chrześcijanie - zarówno katolicy, jak i protestanci - a także osoby praktykujące tradycyjne wierzenia.
Ta różnorodność religijna jest częścią codziennego życia. Widać ją w rodzinach, w sąsiedztwie, w pracy i we wspólnocie lokalnej. Dla Kościoła ważne jest, aby głosić Ewangelię, ale jednocześnie żyć wśród ludzi z szacunkiem, cierpliwością i gotowością do rozmowy. W takich warunkach szczególnego znaczenia nabiera świadectwo życia, dobroć, obecność i konkretna pomoc drugiemu człowiekowi.
Czy wprowadził Ksiądz jakieś formy pobożności zaczerpnięte z Kościoła w Polsce, a wcześniej nieznane lokalnym mieszkańcom?
Tak, wprowadziłem między innymi modlitwę do Matki Bożej Fatimskiej, która odbywa się 13. dnia każdego miesiąca. Jest to nabożeństwo związane przede wszystkim z modlitwą różańcową. Uczestniczą w nim bardzo pobożni mężczyźni i kobiety, którzy z dużym zaangażowaniem powierzają swoje życie Matce Bożej.
Wspólnota przyjęła również kult Miłosierdzia Bożego. W każdy pierwszy piątek miesiąca o godzinie 15:00 odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. Są to formy pobożności dobrze znane w Polsce, ale tutaj nabierają szczególnego znaczenia. Ludzie przeżywają je z prostotą i głęboką wiarą. Dla mnie jest to znak, że modlitwa potrafi przekraczać granice kultur i języków, jeśli wypływa z serca.
Czy są powołania kapłańskie z miejscowych wspólnot?
Tak, są powołania kapłańskie i zakonne. To bardzo ważny i piękny znak dla Kościoła w Burkina Faso. W diecezji Banfora, w której pracuję, jest kilkunastu seminarzystów. Oznacza to, że młodzi ludzie odpowiadają na Boże wezwanie i chcą poświęcić swoje życie służbie Bogu oraz ludziom.
Są także młodzi mężczyźni i młode kobiety, którzy formują się we wspólnotach zakonnych istniejących w diecezji. To pokazuje, że Kościół lokalny nie tylko przyjmuje wiarę, ale również zaczyna coraz mocniej brać odpowiedzialność za swoją przyszłość. Dla misjonarza jest to ogromna radość, ponieważ celem misji jest także to, aby miejscowa wspólnota mogła sama wzrastać i rozwijać się duchowo.
Co w posłudze misyjnej ceni Ksiądz najbardziej? Jakie są radości misjonarza?
Moją największą radością jest bycie tutaj – z Jezusem i z tutejszymi mieszkańcami. Cenię sobie codzienne spotkania z ludźmi, rozmowy, obecność i możliwość towarzyszenia im w różnych sytuacjach życia.
Bardzo ważne jest dla mnie to, że mogę rozmawiać z każdym człowiekiem, który do mnie przyjdzie albo którego spotkam. Nie ma znaczenia, czy jest to katolik, muzułmanin czy osoba niewierząca. Staram się każdego wysłuchać, porozmawiać, być blisko. Ludzie bardzo chętnie ze mną rozmawiają, a takie spotkania często są dla nich i dla mnie bardzo cenne.
Moją radością jest również pomoc biednym dzieciom w ich edukacji. Edukacja daje im szansę na lepszą przyszłość, dlatego każda forma wsparcia jest bardzo ważna. Cieszę się także, kiedy mogę pomagać chorym, na przykład odwiedzając ich w szpitalu. Są to proste gesty, ale dla wielu osób znaczą bardzo wiele.
Radość daje mi również budowa misyjnego kościoła. Choć wiąże się ona z wieloma trudnościami, jest to dzieło, które ma służyć całej wspólnocie. Widzę w tym nie tylko budowę murów, ale budowanie miejsca wiary, modlitwy i nadziei.
Czy w Księdza wspólnotach posługują inni misjonarze, na przykład z Polski, albo wolontariusze?
W tej diecezji jestem jedynym białym misjonarzem. Pozostali duchowni są miejscowi, podobnie jak wolontariusze. To pokazuje, że Kościół lokalny ma już swoje własne siły i ludzi, którzy angażują się w jego życie.
Moja obecność jest więc częścią większej wspólnoty. Nie pracuję sam, ale razem z tutejszymi kapłanami i świeckimi, którzy znają miejscową kulturę, język i realia życia. Taka współpraca jest bardzo ważna, bo misje nie polegają tylko na tym, że ktoś przyjeżdża z zewnątrz. Chodzi o wspólne budowanie Kościoła razem z ludźmi, którzy tutaj żyją.
Co powiedziałby Ksiądz komuś, kto rozeznaje powołanie do wyjazdu na misje?
Powiedziałbym przede wszystkim: modlitwa i całkowite zaufanie Panu Bogu. Bez tego trudno iść drogą misyjną, bo misje wymagają nie tylko odwagi, ale także pokory, cierpliwości i gotowości do przyjęcia tego, co przynosi życie.
Ważne jest również oddanie się pod opiekę Matki Bożej. Ona prowadzi i pomaga wtedy, kiedy człowiek nie wszystko rozumie albo kiedy pojawiają się trudności. Jeśli ktoś rozeznaje powołanie misyjne, powinien dużo się modlić, słuchać Boga i nie bać się pytać, czego Pan od niego chce.
A czy jest to prawdziwe powołanie – to już wola Boża. Człowiek może ją odkrywać stopniowo, czasem przez wiele lat, tak jak było w moim przypadku. Najważniejsze jest, aby zaufać i być gotowym odpowiedzieć, kiedy Pan Bóg zaprasza.
Naszego misjonarza mozna również wesprzeć przez internetową zbiórkę:
https://www.misjomat.org/diecezja-wloclawska-dla-burkina-faso
Fot. arch. ks. Marka Głąba
Pozostałe aktualności
02.07.2026
01.07.2026
30.06.2026



















